poniedziałek, 5 listopada 2012

Kendrick Lamar - Good Kid, m.A.A.d. City






Gdy przeciętny śmiertelnik wymówi słowo "Compton", przed oczami staną mu slajdy z zalanymi krwią Czarnuchami (bądź też Latynosami), latającymi przez ulice tego miasta z wyciągniętymi gnatami, ewentualnie dojeżdżającymi swoje ofiary, jadąc furą. I jak łatwo się domyślić nie będzie to obraz zniekształcony, bo mimo, że w Compton nigdy nie byłem (i nie znam nikogo kto by tam się przypadkiem pojawił) to w sukurs jak zwykle może przyjść internet, który uświadomi nas, że jest to miejsce, w którym  "narodziły się" takie światowej sławy gangi jak Crips, Bloods (Afroamerykanie), czy Compton Varrios (Latynosi). To właśnie w Compton w wyniku strzelaniny zginęła siostra Venus i Sereny Williams. To właśnie Compton jest jednym z najbiedniejszych przedmieść w USA. To właśnie Compton...

poniedziałek, 3 września 2012

Slaughterhouse - Welcome to: our House






Ekipa Slaughterhouse jest pewnego rodzaju fenomenem w świecie hip-hopu. Nie przypominam sobie bowiem, by w historii muzyki, polegającej na gadaniu do mikrofonu, pojawiła się 4-osobowa grupa, składająca się z raperów pochodzących z różnych miast. I to nie miast położonych w jednym stanie, bądź na tym samym wybrzeżu. Mowa tu przecież o Los Angeles, Nowym Jorku, Detroit i New Jersey, a nie trzeba być orłem w dziedzinie geografii, żeby szybko wydedukować, iż objechanie tych 4 miast wiązałoby się z dość długą wyprawą. W jaki sposób chłopaki ze Slaughterhouse dogadują się, a propo szczegółów płyty - urządzają sobie telekonferencje, czy też może spotykają się w jednym miejscu  ( w założeniu - takim, by każdy miał do niego "blisko")? Szczerze nie wiem i mam na to troszeczkę wyjebane. Bardziej interesował mnie poziom, który zaprezentują na swoim najnowszym krążku. I to właśnie Welcome to: our House będzie tematem tego wpisu.


wtorek, 14 sierpnia 2012

Here I come!

No to najwyższy czas na to, by wcielić swój plan w życie i zacząć bajdurzenie na tematy rapowe i okołorapowe. Nie mam pojęcia z jaką częstotliwością będę się decydował na to, by coś na blogu zamieścić, ale miejmy nadzieję, że będzie tego jak najwięcej i w jak najlepszej formie. Kiedy skrobnę pierwszy tekst - również nie mam pojęcia ;] jedyne co wiem, to to, że pojawią się tu recenzje rapowych płyt - zarówno rodzimych, jak i tych zza Oceanu. Pozdro!