Gdy przeciętny śmiertelnik wymówi słowo "Compton", przed oczami staną mu slajdy z zalanymi krwią Czarnuchami (bądź też Latynosami), latającymi przez ulice tego miasta z wyciągniętymi gnatami, ewentualnie dojeżdżającymi swoje ofiary, jadąc furą. I jak łatwo się domyślić nie będzie to obraz zniekształcony, bo mimo, że w Compton nigdy nie byłem (i nie znam nikogo kto by tam się przypadkiem pojawił) to w sukurs jak zwykle może przyjść internet, który uświadomi nas, że jest to miejsce, w którym "narodziły się" takie światowej sławy gangi jak Crips, Bloods (Afroamerykanie), czy Compton Varrios (Latynosi). To właśnie w Compton w wyniku strzelaniny zginęła siostra Venus i Sereny Williams. To właśnie Compton jest jednym z najbiedniejszych przedmieść w USA. To właśnie Compton...





