poniedziałek, 3 września 2012

Slaughterhouse - Welcome to: our House






Ekipa Slaughterhouse jest pewnego rodzaju fenomenem w świecie hip-hopu. Nie przypominam sobie bowiem, by w historii muzyki, polegającej na gadaniu do mikrofonu, pojawiła się 4-osobowa grupa, składająca się z raperów pochodzących z różnych miast. I to nie miast położonych w jednym stanie, bądź na tym samym wybrzeżu. Mowa tu przecież o Los Angeles, Nowym Jorku, Detroit i New Jersey, a nie trzeba być orłem w dziedzinie geografii, żeby szybko wydedukować, iż objechanie tych 4 miast wiązałoby się z dość długą wyprawą. W jaki sposób chłopaki ze Slaughterhouse dogadują się, a propo szczegółów płyty - urządzają sobie telekonferencje, czy też może spotykają się w jednym miejscu  ( w założeniu - takim, by każdy miał do niego "blisko")? Szczerze nie wiem i mam na to troszeczkę wyjebane. Bardziej interesował mnie poziom, który zaprezentują na swoim najnowszym krążku. I to właśnie Welcome to: our House będzie tematem tego wpisu.